Tag: muzyka

Życie Phila Collinsa

Artysta, który sprzedał miliony płyt, wokalista, perkusista, autor tekstów i kompozytor. Przez wiele lat frontman zespołu Genesis. Phil Collins znany jest każdemu, kto kiedykolwiek, nawet minimalnie interesował się muzyką. Artysta po raz kolejny wszystkich pozytywnie zaskakuje. Tym razem świeżo wydaną,  własną książką. Jeszcze nie umarłem. Autobiografia to jego pogodna, dowcipna ale bezpośrednia i szczera opowieść o życiu, pracy i muzyce. Bez zahamowań opowiada tam nie tylko o wielkich sukcesach ale również o własnych porażkach i kłopotach.

Uznany artysta

Phil Collins to niebywały talent muzyczny doceniony nawet przez prestiżowe pismo muzyczne „Rolling Stone”, które we własnym rankingu na najlepszego perkusistę rockowego w historii, przyznało mu 43 miejsce. Nie sposób odmówić mu też scenicznej charyzmy. Chyba nie ma w historii muzyki rockowej drugiego takiego przykładu jak dzieje zespołu Genesis, gdzie po odejściu jednego genialnego solisty, w tym wypadku Petera Gabriela, zastępuje go perkusista i prowadzi zespół z sukcesami przez następne dwie dekady.

Początki i realizacja marzeń

Artysta drobiazgowo opowiada o swoich początkach, gdzie zawsze marzył o karierze perkusisty. Dokładnie pokazuje drogę, jaką przebył, by spełnić tę wizję. Z książki wynika, że nie brakowało mu dyscypliny ani samozaparcia, nie wspominając nawet o zwykłym szczęściu. W tej walce docenia rolę i pomoc własnej matki, która wymarzyła dla niego karierę aktorską, ale zawsze popierała jego posunięcia i nawet bywała na koncertach w czasie gdy zespół Genesis święcił triumfy. Collins w autobiografii opisuje również skomplikowane relacje z członkami własnego zespołu, przedstawia charakter i kulisy tras koncertowych, a także historie innych działalności, takich jak występy solowe, akcje charytatywne czy granie w filmach.

Życie prywatne

Oprócz przedstawienia swojej zawodowej drogi, Phil Collins uchyla nam również rąbka swojej prywatności. Trzeba przyznać, że miała ona wpływ na charakter jego twórczości. Jednocześnie artysta szczerze przyznaje się do porażek na tym polu. Dokładnie wskazuje gdzie sam zawiódł i jakie to miało konsekwencje dla jego rodziny, dzieci i związków. Szczerze, przyznaje się też do alkoholizmu. I chodź czas obszedł się wyjątkowo źle z jego zdrowiem, to sam nie traci swego specyficznego humoru. Te fakty pozwoliły mu przewartościować pewne sprawy w życiu.

Phil Collins pisze luźno i ciepło. Opisy i fakty z życia przedstawione są w ten sposób, że nie nużą. W książce przytaczane są dowcipne anegdoty i szczere, poruszające wyzwania. Wszytko uzupełnia kilkadziesiąt fotografii przedstawiających samego Collinsa jak też zespół Genesis.